Skocznia Klingenthal

Nie raz widziałam skocznie narciarskie w telewizji zastanawiając się jak zawodnicy pokonują strach przed skokiem. Nadal tego nie wiem, ale za to jestem pewna, że ja nie dałabym rady skoczyć. Tym razem odwiedziliśmy skocznie  Vogtland-Arena w miejscowości Klingenthal, która powstała w latach 2004-2006. Oczywiście robi większe wrażenie niż w naszych teleodbiornikach.



Obecnie jest to najbardziej nowoczesna skocznia na świecie. Punkt HS to 140 metrów. Ale nie o tym chce pisać. Co można robić na tego typu obiekcie w momencie kiedy nie odbywają się tu żadne zawody? Można zwiedzać ;)

Wielką atrakcją jest wyciąg dla skoczków, który nie jest zwykłym wyciągiem krzesełkowym, lecz oryginalną kolejką szynową. Dzięki niej można zobaczyć jaką drogę pokonują zawodnicy przed oddaniem skoku. Niby nic fascynującego, a jednak dla trzyletniego dziecka, i nie tylko dla niej, przygoda nie do opisania. Na górze okazuje się, że można jeszcze wyżej. Winda, która prowadzi na sam szczyt jest swego rodzaju kolejną atrakcją. Wysoka, tak aby zmieściły się w niej narty, co sprawia wrażenie bycia malutkim człowiekiem ;). 








Na górze może i nie ma dużo miejsca, ale w zupełności starczy go aby nacieszyć się wspaniałą panoramą. Można poczuć niezwykłą atmosferę, zobaczyć gdzie skoczkowie czekają ostatnie chwile przed oddaniem skoku. Co prawda nie pamiętam ile kosztuje wejście na obiekt, ale nie jest to wielki koszt biorąc pod uwagę jakie emocje może w nas obudzić wjazd na górę.