Rok zmian. Wytrwam!

Wiadomo Nowy Rok, nowe wyzwania… Ale co zrobić, żeby nowe postanowienia nie przeszły na kolejny rok jako niezrealizowane, tylko wytrwały z nami do jego końca?
Szczerze nie mam gotowego planu. W tym roku poczułam jednak, że jest to ostatni moment na to, aby coś zrobić dla siebie.  Zbliżająca się wielkimi krokami liczba 30 w moim wieku doprowadziła do tego. Poczułam, że to mój moment, moja chwila…. Dlatego powstał blog, dlatego od miesiąca poświęcam dla siebie 15 minut dziennie na powrót do sylwetki sprzed kilku lat. Oczywiście dom, rodzina, wszystkim musimy się zająć jako my kobiety, ale już dawno doszłam do wniosku, aby to wszystko ogarnąć, potrzebujemy chwili dla siebie, chwili resetu. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować plan na ten rok. Wierzę, że jest to mój rok. Rok 2016