„Z kamerą wśród zwierząt”

Chyba nikt ma wątpliwości co do tego, że obcowanie ze zwierzętami od najmłodszych lat wnosi dużo dobrego w wychowanie dziecka. Pozwala w niezwykły sposób pobudzać jego rozwój emocjonalny. Potwierdzone jest zmniejszenie alergii, które we współczesnym świecie występują na porządku dziennym. Także nie mając zwierząt w domu z różnych powodów odwiedzajmy zoo, idźmy nad rzekę nakarmić kaczki, powieśmy karmnik za oknem czy chociażby zostawmy tego pająka w kącie.

Oprócz walorów poznawczych jest to świetny sposób na spędzenie czasu na świeżym powietrzu. Pozwólmy obserwować naszym maluchom życie tych istot. Jest to również świetna metoda na oderwanie naszych pociech od ekranów telewizorów, tabletów czy innych dzisiejszych wynalazków, które są złodziejami wspólnego spędzania czasu. Ja przynajmniej jestem ogromną zwolenniczką przebywania maluchów wśród zwierząt. Osobiście mam również możliwość pokazywania moim córkom małe gospodarstwa, dzięki którym mogą obserwować życie kur, kaczek, gołębi czy krów. Nasza mała Zośka póki co reaguje smutkiem na odgłosy zwierząt, ale mimo to z ciekawością podąża wzrokiem za każdym ich ruchem. Lena, jako stała bywalczyni ogrodów zoologicznych, zadaje wiele pytań, na które jest nam coraz trudniej odpowiedzieć.