Hipoterapia - forma rehabilitacji psychoruchowej przy pomocy konia

W ostatni weekend zostaliśmy zaproszeni na dzień otwarty do stadniny koni. Nie zastanawiając się ani chwili ruszyliśmy w drogę. Oprócz pokazów konnych, mogliśmy również skorzystać z innych atrakcji takich jak: malowanie koni, przejażdżkę na nich, strzelanie z łuku, rzucanie do celu czy zbijanie kręgli. Dodatkowo można było wziąć udział w loterii oraz wypić kawkę i skosztować lokalnych wyrobów. Jednym zdaniem dzień pełen wrażeń dla dzieci w każdym wieku.


Ale o co tak właściwie chodzi z całą tą hipoterapią? Zgodnie z definicją opracowaną przez Polskie Towarzystwo Hipoterapeutyczne dzięki niej można liczyć na poprawę stanu fizycznego, emocjonalnego, poznawczego oraz społecznego, poprzez zastosowanie specjalnie przygotowanego konia. Dzięki hipoterapii można skorygować wady postawy, zwiększyć poczucie wartości oraz umiejętności nawiązywania pozytywnych relacji społecznych.



Oczywiście nie każdy koń może zostać koniem terapeutą, ponieważ najważniejsze to zapewnienie pełnego bezpieczeństwa pacjentowi. Zwierzę musi posiadać odpowiednie cechy: wiek powyżej 5 lat, wielkość dostosowaną do pacjenta, harmonijny sposób poruszania się, spokojny temperament, przyjacielskie usposobienie oraz chętnie wykonywać polecenia. Należy również przyzwyczaić zwierzę do wózków inwalidzkich i nieskoordynowanych ruchów osób niepełnosprawnych. Najczęściej stasowaną rasą koni w hipoterapii są konie huculskie, ale także szetlandy oraz kuce.





Nie jestem specjalistą, ale według mnie tego typu zajęcia są równie ważne dla zdrowych dzieci. Wpływ zwierząt na nasze samopoczucie jest niezwykłe.






A to dla wszystkich podkówka na szczęście ;)